Dominika Gawęda: „ Jeszcze wiele przede mną”.

Dominika Gawęda: " Jeszcze wiele przede mną".
Po koncercie, który odbył się 30 lipca (sobota) w ramach „Lata z radiem” spotkaliśmy się z Dominiką Gawędą, wokalistką „Blue Cafe”. Rozmowę prowadziła Małgorzata Kareńska

Pierwszy raz jest pani w Krynicy?
- „Gramy mnóstwo koncertów, ale z tego, co pamiętam byliśmy w Krynicy dwa lata temu, również w ramach „Lata z radiem”. Zaatakowała nas wtedy burza i technicy kazali nam zejść ze sceny. Mimo, że waliły pioruny i zabrakło prądu nie zrobiliśmy tego. Śpiewaliśmy a capella z krynicką publicznością”.

Pani wrażenie z dzisiejszego koncertu?
- „Chociaż niebo było zasnute ciężkimi chmurami i momentami padało, publiczność rewelacyjnie nas przyjęła. Każdy koncert jest dla nas szczególny, gdyż granie stanowi naszą pasję. Kochamy spotkania z fanami, wywiady. Między artystą i publicznością musi zaistnieć związek, w którym jest chemia. Bez tego koncert jest pusty, przemija i ludzie o nim szybko zapominają”.

Przyjeżdża pani prywatnie w te okolice?
- Niestety, nie! W pracy mam mało wolnego czasu. Do Krynicy przyjechałam z zespołem wczoraj, mieszkamy w hotelu z basenem. Pływaliśmy, byliśmy w Spa. Po próbie, a przed koncertem odwiedziłam Muzeum Nikifora na deptaku. Oprócz tego piłam fantastyczną kawę i jadłam ciastko w jednej z przydrożnych knajp. Są to niestety krótkie chwile, które muszę łapać.

Jak wokalista dba o głos, który stanowi jego narzędzie pracy?

- „W ciągu trzech dni przejeżdżamy kilka tysięcy kilometrów. Koncerty wyczerpują, dlatego polecam herbatę z miodem i cytryną. Sama stosuję tę receptę. Poza tym nie pozwalam głosowi na zmęczenie”.

„Blue cafe” promuje obecnie nowy krążek „Da Da”. Który z jego utworów jest pani ulubionym?
- „Trudno mi powiedzieć, gdyż każdy ma w sobie coś szczególnego. Najbliższa jest mi chyba Buena. Oprócz tego bardzo lubię „Matahari”, utwór o orientalnym klimacie. Cieszy mnie też nowy singiel Noheo, który dobrze sobie radzi na listach przebojów.”

Każdy koncert panią umacnia?
- „Bardzo podoba mi się to określenie. Każdy koncert uczy mnie czegoś nowego. Schodząc ze sceny nie pozwalam sobie na myśl, że zrobiłam już wszystko i jestem najlepsza. Uważam, że uczymy się przez całe życie. Człowiek dąży do perfekcji, ale musi mieć też świadomość, że wiele przed nim. Wierzę, że jeszcze wiele przede mną”.

Nie zastanawiała się pani nad karierą solową?
- „Może zabrzmi to nieskromnie, ale uważam, że już jestem solową wokalistką. Nikt mi na scenie nie przeszkadza, na której pełnię funkcję twarzy zespołu. Fantastycznie współpracuje mi się z członkami zespołu”.
Pani marzenia i plany?
- „Prywatnie marzę o wakacjach, które będę miała może w listopadzie lub grudniu. A zawodowo - przede wszystkim pojechać w tournee po Europie. Jesteśmy bliscy spełnienia tych marzeń. Życzcie nam szczęścia”.
*****
Dominika Gawęda (ur. 1985) jest absolwentką bielskiego Liceum Artystycznego im. St. Wyspiańskiego. Swoje zdolności muzyczne rozwijała grając w zespołach muzycznych. Była fanką „Blue Cafe”, gdy jako wokalistka śpiewała w nim Tatiana Okupnik. Kiedy w 2006 roku zespół poszukiwał nowej liderki, wysłała swoją płytę „demo”. Po kilku dniach otrzymała telefon od Kamili Sowińskiej, menedżerki zespołu z zaproszeniem do pierwszego etapu castingu. W finale, który odbył się podczas telewizyjnego programu „Szansa na sukces” udało się jej pokonać konkurentki.


Małgorzata Kareńska 

Autor: Małgorzata Kareńska

Komentarze

2012-10-02 23:56:41 - maria ip:83.21.135.104
bardzo mądrze dziewczyna mówi, jak na swój wiek osiągnęła już bardzo dużo, ale dobrze, że ma do siebie dystans i nadal chce się rozwijac :) ma świetny głos i ogromny talent, więc życze jej wszystkiego najlepszego :)
Dodaj komentarz
Główna kolumna
partnerzy:
hej.mielec.pl sacz.in videobeskidy wmediach.pl andre-g.nazwa.pl capital24 krynica