Sefardyjskie inspiracje El Saffron. Finalisty Must be The Music.

Sefardyjskie inspiracje El Saffron. Finalisty Must be The Music.
El Saffron” tworzą siostry Szafrańskie: Izabela (wokal), Laura (wokal, i altowiolistka) i Gabriela (wokal, skrzypaczka) z Lipnicy Wielkiej. Grupę wspierają muzycy Radosław Kuliś (perkusja) i Artur Kmiecik (gitara), zainspirowany muzyką Wschodu.

Grający muzykę sefardyjską i hiszpańską zespół w finale 6 edycji „Must be the Music” wykonał utwór Yasmin Levy, izraelskiej piosenkarki. W finale wystąpił obok Anety Rzewnickiej, Joli Tubielewicz, „Be .my”, „Pory wiatru” i ShataQs – zwycięzcy.

Jak się poznaliście?
Artur Kmiecik: - Poznałem Izę przy okazji koncertu. Kiedy wpadła ona na pomysł założenia zespołu, zaproponowała mi granie w nim. Później dołączył Radek i pozostałe dziewczyny. Tak powstał zespół. Postanowiliśmy wystartować w castingu „Must be the music”. Mieliśmy szczęście dojść do samego finału. Bardzo fajnie się wszystko ułożyło.

Skąd taka właśnie nazwa grupy?
El Saffron: Saffron w języku hiszpańskim oznacza Szafran. Nazwa zespołu pochodzi więc od naszego nazwiska.

Co to jest muzyka sefardyjska, którą wykonujecie?
ES: - "To połączenie muzyki hiszpańskiej i żydowskiej w duchu flamenco. W naszym repertuarze są piosenki żydowskiej pieśniarki Yasmin Levy. Obecnie będziemy pracować nad własnym materiałem. Śpiewamy też jedną piosenkę włoską oraz w języku greckim". 

Jak wyglądają kulisy Must be the Music?
ES: Najpierw przeszliśmy precasting w Nowym Sączu. Później dostaliśmy się do półfinału. Wybrano najlepszych uczestników, którzy trafili do finału. Wszystko zrobione bardzo profesjonalnie .Mam na myśli nagłośnienie i przygotowanie do programu. Były próby, udzielano nam wskazówek co do tego, jak się zachowywać na scenie.

Interesuje się pan muzyką Wschodu. Od kiedy?
Artur Kmiecik -"Jeszcze będąc w Szkole Muzycznej grałem muzykę flamenco na gitarze. Zawsze taka mi się podobała. Miałem szczęście wyjechać do Emiratów Arabskich, gdzie spędziłem 9 lat i  wchłonąłem tamtejszą muzykę. Natomiast Sefardowie zamieszkiwali Półwysep Iberyjski około 500 lat temu. Potem królowa hiszpańska wygnała ich stamtąd. W tej chwili niewielkie społeczności Sefardów są na Bałkanach. Mówią językiem latynoskim – hiszpańskim połączonym z żydowskim".

Czy „Must be The Music” spowodował, że macie więcej koncertów i muzycznych propozycji?
ES - Program służył właśnie temu, aby się pokazać większej publiczności. Mamy więcej koncertów, ludzie nas poznają. Bardzo miłe słowa o nas mówią, z czego się niezmiernie cieszymy.

Na zakończenie parę słów od zespołu dla fanów muzyki El Saffron.
ES - "Zapraszamy państwa serdecznie na wszystkie koncerty El Saffron. Życzymy spełnienia marzeń, dużo radosnych i szczęśliwych chwil". 

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Małgorzata Kareńska


Autor: Małgorzata Kareńska

Komentarze

2014-02-04 10:48:49 - zapituke ip:83.218.108.232
Sefardowie mówią językiem nie "latynoskim" lecz LADINO - lekkie przekłamanie.
Dodaj komentarz
Główna kolumna
partnerzy:
hej.mielec.pl sacz.in videobeskidy wmediach.pl andre-g.nazwa.pl capital24 krynica