Zemsta Nietoperza na 53. Festiwalu im. Jana Kiepury

Zemsta Nietoperza na 53. Festiwalu im. Jana Kiepury
W piątkowy wieczór na scenie plenerowej 53.Festiwalu im. Jana Kiepury, przed Muszlą Koncertową na krynickim Deptaku, artyści orkiestry, chóru i baletu Teatru Wielkiego w Łodzi przygotowali dla widzów inscenizację „Zemsty nietoperza”. Orkiestrą dyrygowała młoda,  z temperamentem Marta Kosielska.

W  główne role wcielili się artyści:

Andrzej Kostrzewski- baryton jako Gabriel von Eisenstein (wiedeński finansista)
Anna Wiśniewska-Schoppa – sopran jako Rosalinda (żona Eisensteina)
Aleksandra Borkiewicz – sopran jako Adela (pokojówka)
AldonaOrzeł-Sztabińska - sopran jako Ida (siostra Adeli,tancerka)                                                                         
Grzegorz Szostak - baryton jako Frank (dyrektor więzienia)
Arkadiusz Anyszka - baryton jako Dr Falke (przyjaciel Eisensteina)
Marcin Ciechowicz – tenor jako Dr Blind (adwokat Eisensteina)
Krzysztof Marciniak - tenor jako Alfred (śpiewak, były ukochany Rosalindy)
Agnieszka Makówka - mezzosopran jako Książę Orlovsky
Przemysław Rezner - baryton jako Frosch (strażnik w miejskim więzieniu).

Zemsta nietoperza to najbardziej znane dzieło teatralne Johanna Straussa. Taki pan jak pan, szampański finał II aktu, czy kuplety Adeli – najsłynniejsze fragmenty tej operetki są rozpoznawane przez wszystkich. Libretto opowiada natomiast o przygodach sympatycznego hulaki Gabriela von Eisensteina, który przed pójściem do więzienia (został skazany na areszt za spoliczkowanie urzędnika skarbowego), zamierza jeszcze udać się na wystawny bal. Nie wie, że zaproszenie na bal to pułapka zastawiona na niego przez przyjaciela, któremu spłatał kiedyś przykry figiel. Piętrzą się nieporozumienia: Eisenstein uwodzi własną żonę (oczywiście – przebraną) i własną pokojówkę (także podającą się za kogoś innego). Intryga, która jest wielce nieprawdopodobna, ale właśnie przez to nieodparcie śmieszna – to perfekcyjne połączenie teatru z obrazem obyczajów austriackiej burżuazji w drugiej połowie XIX wieku. Jak zwykle w operetkach wszystko kończy się dobrze, a w pamięci zostają piękne straussowskie melodie. Tekst utworu przetłumaczył wielki poeta Julian Tuwim, tworząc jedno z najlepszych librett operetkowych w polskiej literaturze muzycznej. Sam Johann Strauss, mistrz walca wiedeńskiego, pokazał w Zemście nietoperza swoje wielkie poczucie humoru, instrumentacyjny dowcip i muzyczną charakterystykę postaci, którzy w tej arcyzabawnej historii, dwoją się i troją, by wprowadzić widza w jak najlepszy nastrój.

Wszyscy soliści zaprezentowali niezwykle wysoki poziom artystyczny doskonale interpretując arie, zwłaszcza w tych niesprzyjających, warunkach pogodowych. Krynicka, festiwalowa publiczność nie zawiodła i bawiła się doskonale do ostatnich chwil tego długiego, bo ponad trzygodzinnego spektaklu. Cała realizacja była profesjonalnie przygotowana.


Andrzej Gulewicz MTV24
Fot.aut.
Autor: Andrzej Gulewicz

Komentarze


Brak komentarzy - Badź pierwszy!!!
Dodaj komentarz
Główna kolumna
partnerzy:
hej.mielec.pl sacz.in videobeskidy wmediach.pl andre-g.nazwa.pl capital24 krynica